Plany łowieckie rozstrzygają, ile zwierząt poszczególnych gatunków ma zostać zabitych, jak ma wyglądać ich docelowa liczebność i jakie działania będą prowadzone w obwodach łowieckich. Wpływają więc nie tylko na myśliwych. Dotyczą stanu przyrody, obszarów Natura 2000, szkód w rolnictwie, bezpieczeństwa ludzi oraz losu setek tysięcy dzikich zwierząt. Mimo to obecny system traktuje ich tworzenie niemal jak wewnętrzną sprawę środowiska łowieckiego i Lasów Państwowych.

Dwa plany, które wyznaczają skalę zabijania

Prawo łowieckie opiera prowadzenie gospodarki łowieckiej na dwóch rodzajach dokumentów. Roczny plan łowiecki obowiązuje od 1 kwietnia do 31 marca następnego roku. Wieloletni łowiecki plan hodowlany obejmuje rejon hodowlany, czyli grupę sąsiadujących obwodów, i obowiązuje przez dziesięć lat.1

Roczny plan łowieckiDecyzje operacyjne na jeden sezon

Zawiera m.in. szacowaną liczebność zwierząt, minimalne i maksymalne liczby przeznaczone do zabicia, informacje o urządzeniach łowieckich, dokarmianiu, szkodach i kosztach gospodarki łowieckiej.

Plan wieloletniDziesięcioletnie ramy gospodarowania populacjami

Określa m.in. docelowe zagęszczenie wybranych gatunków, zadania w zakresie zagospodarowania obwodów oraz podstawę, do której muszą być dopasowane plany roczne.

To nie są neutralne formularze statystyczne. Roczne plany przekładają dziesięcioletnie założenia na konkretne liczby zwierząt, które mogą zostać zabite w danym sezonie.

Roczny plan: myśliwi planują przede wszystkim dla siebie

W obwodzie wydzierżawionym roczny plan sporządza jego dzierżawca. W praktyce jest nim najczęściej koło łowieckie. To samo środowisko, które będzie wykonywać plan, szacuje liczebność zwierząt i proponuje liczbę przeznaczoną do zabicia.

1Sporządza dzierżawca

Najczęściej koło łowieckie PZŁ. W OHZ plan sporządza zarządca obwodu.

2Opinie lokalne

W obwodzie dzierżawionym opinie wydają wójtowie oraz właściwa izba rolnicza. W OHZ opiniują wójtowie i PZŁ. Opinie nie są wiążące.

3PZŁ uzgadnia

W obwodach dzierżawionych zatwierdzenie przez nadleśniczego następuje w uzgodnieniu z Polskim Związkiem Łowieckim.

4Lasy zatwierdzają

Plan zatwierdza właściwy nadleśniczy. W obwodzie wyłączonym z wydzierżawiania robi to dyrektor regionalnej dyrekcji LP.

Jeżeli obwód graniczy z parkiem narodowym, dodatkową opinię wydaje dyrektor parku. To wyjątek, nie ogólna zasada kontroli przyrodniczej. Regionalny dyrektor ochrony środowiska nie uczestniczy standardowo w tej procedurze nawet wtedy, gdy obwód obejmuje obszary Natura 2000.

Plan trzeba przedłożyć do zatwierdzenia do 21 marca, a organ ma siedem dni na jego zatwierdzenie albo odmowę. W tej krótkiej procedurze ustawa nie przewiduje publikacji projektu, zawiadomienia mieszkańców ani możliwości składania uwag przez obywateli i organizacje społeczne.

Opinia to nie uzgodnienie

W publicznej dyskusji te pojęcia bywają używane zamiennie, ale ich znaczenie jest zupełnie inne.

Obecnie realną pozycję w procedurze rocznego planu ma PZŁ, z którym nadleśniczy uzgadnia zatwierdzenie. Organ odpowiedzialny za ochronę przyrody nie ma porównywalnej kompetencji.

Plan wieloletni: dziesięcioletnia strategia prawie wewnątrz Lasów Państwowych

Wieloletni łowiecki plan hodowlany przygotowuje dyrektor regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych. Uzgadnia go z właściwymi marszałkami województw i Polskim Związkiem Łowieckim, zasięga opinii izb rolniczych, a następnie przekazuje do zatwierdzenia Dyrektorowi Generalnemu Lasów Państwowych.

RDLP sporządzamarszałek i PZŁ uzgadniająizby rolnicze opiniująDyrektor Generalny LP zatwierdza

Marszałkowie i izby rolnicze poszerzają krąg uczestników, ale rdzeń procesu pozostaje zamknięty między Lasami Państwowymi i środowiskiem łowieckim. Ustawa nie przewiduje udziału RDOŚ, GDOŚ, regionalnej rady ochrony przyrody ani społeczeństwa.

Plan, który ma kierować gospodarowaniem populacjami przez dziesięć lat, nie przechodzi strategicznej oceny oddziaływania na środowisko. Nie sporządza się prognozy pokazującej jego wpływ na gatunki, siedliska, integralność obszarów Natura 2000 i powiązania ekologiczne.

Dostęp do dokumentu po fakcie nie jest udziałem społeczeństwa

Obywatel może próbować uzyskać istniejący plan w trybie dostępu do informacji publicznej albo informacji o środowisku. To jednak nie zastępuje jawnej procedury planistycznej.

Brak obowiązku publikacji projektu

Ustawa nie tworzy jednego miejsca, w którym każdy mógłby zobaczyć projekt planu przed jego zatwierdzeniem.

Brak terminu na uwagi

Mieszkańcy, przyrodnicy i właściciele gruntów nie dostają ustawowego czasu na zgłoszenie zastrzeżeń i przedstawienie danych.

Brak odpowiedzi na uwagi

Skoro nie ma konsultacji, nie ma również obowiązku pokazania, które uwagi uwzględniono i dlaczego inne odrzucono.

Brak drogi zaskarżenia

Obywatel ani organizacja społeczna nie otrzymują statusu strony tylko dlatego, że plan może oddziaływać na przyrodę lub ich otoczenie.

Dane z zatwierdzonych planów bywają później prezentowane w Banku Danych o Lasach, lecz dostęp do zestawienia lub dokumentu po zakończeniu procedury nie daje możliwości wpłynięcia na jego treść.

Co więcej, art. 8d Prawa łowieckiego wyłącza stosowanie Kodeksu postępowania administracyjnego przy zatwierdzaniu planów. Przewidziane w ustawie odwołania dotyczą odmowy zatwierdzenia i służą podmiotom uczestniczącym w tworzeniu planu. Nie tworzą społecznej kontroli zatwierdzonej liczby zwierząt przeznaczonych do zabicia.

Obszar Natura 2000 nie zatrzymuje planu przy drzwiach

Polowanie wpływa nie tylko na gatunki łowne. Może powodować płoszenie innych zwierząt, zmianę relacji międzygatunkowych, presję na siedliska, zaburzenie ostoi oraz skutki wynikające z dokarmiania, nęcenia i budowy urządzeń łowieckich.

Prawo Unii Europejskiej wymaga odpowiedniej oceny planu lub przedsięwzięcia, jeżeli może ono znacząco oddziaływać na obszar Natura 2000. Obecna ustawa łowiecka nie tworzy jednak systemowego mechanizmu strategicznej oceny wieloletnich planów ani udziału organów ochrony przyrody w każdym rocznym planie.

Problem znany od lat Już w lipcu 2016 r. organizacje społeczne domagały się strategicznej oceny planów, udziału społeczeństwa i przywrócenia kontroli administracyjnej oraz sądowej.

W przekazanych Ministerstwu Środowiska uwagach wskazywano m.in. na dyrektywę siedliskową, ustawę środowiskową, Konwencję z Aarhus i brak możliwości kwestionowania zatwierdzonych planów.2

Od tamtej pory uchwalono dużą nowelizację Prawa łowieckiego w 2018 r., kilka mniejszych zmian i powoływano ministerialne zespoły. Problem nie został rozwiązany. W 2022 r. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot poinformowała również o złożeniu do Komitetu ds. przestrzegania Konwencji z Aarhus szerszej skargi dotyczącej dostępu do sądu w sprawach środowiskowych. Wśród objętych nią dokumentów wymieniono plany łowieckie.3

Nawet w środowisku myśliwych pojawia się ten sam zarzut

Nie trzeba zgadzać się ze wszystkimi propozycjami reformy przedstawianymi przez myśliwych, aby zauważyć wspólną diagnozę. Dr Daniel Więzik pisał na myśliwskim portalu, że wieloletni plan powinien być opiniowany przez RDOŚ, zatwierdzany przez organ państwa i podlegać kontroli sądowej. Prawo do jego zaskarżenia mieliby otrzymać myśliwi, leśnicy, rolnicy i organizacje ekologiczne.4

„O liczebności dzikich zwierząt powinny decydować fakty i nauka, a nie siła nacisku poszczególnych grup interesu”.

Możemy różnić się co do tego, kto powinien sporządzać plan i jaki organ powinien go zatwierdzać. Trudno jednak bronić systemu, w którym dokument o tak dużym znaczeniu przyrodniczym nie przechodzi otwartej procedury i nie podlega realnej kontroli sądowej.

Co projekt zmienia w planie rocznym

Obywatelski projekt ustawy nie odbiera dzierżawcom obowiązku sporządzania rocznych planów. Dodaje natomiast kontrolę przyrodniczą w miejscu, w którym dziś jej brakuje.5

RDOŚUzgodnienie liczby zwierząt przeznaczonych do zabicia

Regionalny dyrektor ochrony środowiska ma oceniać plan z uwzględnieniem stanu ochrony gatunków, siedlisk i ostoi oraz różnorodności gatunkowej i genetycznej.

OdmowaKonkretnie określone podstawy

RDOŚ będzie mógł odmówić uzgodnienia, gdy dane są niepełne lub błędne albo realizacja planu może zagrozić przyrodzie.

RzetelnośćTakże zwierzęta postrzelone i nieodnalezione

Plan ma pokazywać nie tylko liczbę zwierząt zabitych, lecz również zwierzęta zranione, których myśliwi nie odnaleźli.

PrzyrodaMożliwość zmiany planu z powodów ochronnych

Istotne potrzeby ochrony przyrody staną się ustawową przesłanką zmiany rocznego planu.

Projektowany publiczny rejestr polowań i gospodarki łowieckiej ma dodatkowo zapewnić każdemu obywatelowi dostęp do rocznych i wieloletnich planów. Nie trzeba będzie wiedzieć, do którego nadleśnictwa wysłać wniosek i czekać, aż urząd zdecyduje, w jakim trybie odpowiedzieć.

Plan wieloletni ma wreszcie przejść ocenę środowiskową

Największa zmiana dotyczy dokumentu, który wyznacza kierunek gospodarki łowieckiej na dziesięć lat. Projekt obejmuje go strategiczną oceną oddziaływania na środowisko.

01Projekt planu i prognoza

Analiza wpływu na gatunki, siedliska, ostoje, różnorodność biologiczną i obszary Natura 2000.

02Udział całego społeczeństwa

Publiczny dostęp do dokumentów oraz możliwość składania uwag i wniosków przez każdą zainteresowaną osobę.

03RDOŚ i organizacje społeczne

Uzgodnienie planu z RDOŚ, a dla organizacji społecznych możliwość udziału w postępowaniu na prawach strony.

04Decyzja i sąd

Zatwierdzenie w drodze decyzji administracyjnej, odwołanie do ministra i możliwość kontroli przez sąd administracyjny.

Plan nie będzie mógł zostać zatwierdzony, jeżeli ocena wykaże możliwość znacząco negatywnego oddziaływania na środowisko, w tym na cele i integralność obszarów Natura 2000.

Udział organizacji ekologicznej jest ważny, ale nie wyczerpuje udziału społeczeństwa. Strategiczna ocena oznacza także jawność dokumentacji, powszechną możliwość składania uwag oraz obowiązek pokazania, w jaki sposób zostały rozpatrzone. Każdy obywatel powinien móc dowiedzieć się, co zaplanowano w jego okolicy i na jakich danych oparto te decyzje.

To nie jest postulat wąskiej grupy organizacji

Badanie opinii przeprowadzone w grudniu 2024 r. dla Ministerstwa Klimatu i Środowiska przez IBRiS na reprezentatywnej próbie 1000 osób pokazało wyraźne oczekiwanie większej kontroli przyrodniczej.6

74%

respondentów uznało, że wieloletnie plany łowieckie powinny być oceniane pod kątem wpływu na środowisko.

>50%

wskazało na potrzebę udziału zarówno nadleśniczego, jak i regionalnego dyrektora ochrony środowiska w decydowaniu o planach odstrzału.

Badanie nie było zlecone przez obywatelską inicjatywę. Powstało dla ministerstwa jeszcze przed jej formalnym rozpoczęciem i potwierdza, że proponowany kierunek zmian odpowiada szerszemu oczekiwaniu społecznemu.

O dzikich zwierzętach nie może decydować zamknięty krąg zainteresowanych

Myśliwi mają wiedzę terenową i powinni uczestniczyć w planowaniu. Lasy Państwowe również dysponują danymi istotnymi dla lasów i szkód leśnych. Izby rolnicze i samorządy wnoszą perspektywę rolnictwa i społeczności lokalnych. Żadna z tych grup nie powinna jednak sama wyznaczać granic dopuszczalnej ingerencji w przyrodę.

Potrzebne są dane naukowe, niezależna kontrola organów ochrony środowiska, jawna dokumentacja, udział społeczeństwa i możliwość sprawdzenia decyzji przez sąd.

Plan określający liczbę zwierząt przeznaczonych do zabicia nie może być dokumentem tworzonym dla myśliwych, przez myśliwych i zatwierdzanym poza społeczną kontrolą.